Takich dni w zyciu bym tylko chciała, spokojnych, bez nerwów, bez stresu, bo i po co ?
po co marnować własne nerwy i złościć się na sytuację, której i tak nie możemy zmienić ?
Kilka miesięcy temu znalazłam sobie takie motto, które staram się powtarzać codziennie:
" Boże daj mi tę łaskę , bym przyjął to czego nie mogę zmienić
daj odwagę, bym zmieniał to co zmienić mogę
i mądrość bym odróżniał jedno od drugiego ......... "
Dzisiejszy dzień w pracy jakoś zleciał bez większych problemów.
Cały czas kręci się w mojej głowie myśł że ukrywam przed dziewczynami w pracy swoje
problemy, że nie wiedzą o mnie całej prawdy, o epizodzie z oddziałem dziennym w moim życiu.
Nie wiem czy to jest fer ..... tak traktować koleżanki z pracy, z którymi jestem codziennie od
ponadpół roku? Dlaczego nie powiedziałam im? bo się bałam, że i tak nie zrozumieją
dlaczego chodzę do psychiatry bo jednak pozostał stereotyp że do psychiatry chodzą
"wariaci" a nie ludzie z problemami.
Bałam się odrzucenia na samym początku a jednak troche czasu pracowałam
aby zdobyć sobie ich zaufanie.
Moja umowa dobiega końca ostatniego kwietnia i ciagle myślę nad tym czy warto się
przyznać i powiedzieć w pracy o moim epizodzie w życiu? czy zostanę zrozumiana?
czy będa chciały pracować z osoba która ma "problemy z głową "?
Cały czas tak bardzo próbuję ukryć moja depresję pod maską, mimo że wiele razy moje
lęki wygrywały ze mną w pracy starałam się aby żadna z dziewczyn się nie domyśliła.
Sama nie wiem czy dostanę kolejna umowę o pracę, czy wogóle chcę pracować w tej firmie?
Od dłuższego czasu i tak szukam innej pracy i być może na koniec kwietnia coś się wyjaśni
w sprawie jednej propozycji.
Aby nie zapeszać nic juz na ten temat nie powiem ....... ciiiiiichchchchoooooo sza..........
To co zaskakuje mnie najbardziej w chorobie to jej styl, każdego dnia w innej formie,
raz człowieka paralizuje, dołuje i odbiera chęć do życia a kolejnego dnia nawet ma się humor
i jakoś dzień miło upływa.
Takie hustawki nastrojów są tak męczące że wolałabym ich nie doświadczać.
Ale jak to bywa w chorobie jakiejkolwiek - objawów sie nie wybiera.
W taki dzień jak dziś czuje się silna, odporna na wszelki ataki z jej strony i nawet wierzę
że uda mi się z pomocą leków i terapii dość do siebie.
Chcę być taka jek kiedyś "dziewczyna z jajem" tak mnie nazywali znajomi, na każdej imprezie
mimo że nie piłam alkoholu potrafiłam się znakomicie bawić, żartować, śmiać a teraz coś
mnie blokuje.............. Nie umiem śmiać się bez powodu, wogóle raczej rzadko się smieję.
Raczej jestem wystraszona, rzadko potrafię walczyć o swoje, tłumię w sobie emocje,
nie umiem zaufać szybko ludziom, którzy tylko czychają i sprawdzają na ile sobie moga
pozwolić względem mojej osoby.
Dlatego staram sie ciągle walczyć i pracować nad sobą by to zmienić.
Bo w zyciu trzeba mieć cel i stnowczo dążyc do niego.
A słowa — Eleonory Roosevelt:
"Nikt nie ma prawa traktować Cię tak
byś poczuł się gorszy bez Twojego przyzwolenia"
bardzo zakorzeniły się w ostatnich dniach w mojej głowie.
Nie powolę na to aby ktokolwiek w pracy czy w życiu codziennych traktował
mnie jak zło konieczne, bez szacunku i z pogardą .
Znam swoją wartość jako człowieka, wiem na ile mnie w życiu stać i co potrafię
i nigdy nie pozwolę mieszać sie z błotem.
" Kto szanuje drugiego człowieka , szanuje równiez siebie"
Dziś czuję się tak jakbym opracowała plan bitwy, do którego teraz wystarczy tylko
się zastosować, ale czy będzie to takie proste? i czy ona pozwoli mi na takie
samopoczucie dłużej niż kilka dni?
Kto to wie? co będzie jutro, pojutrze, za tydzień?
Ja sama nie potrafię przewidzieć co bedzie za godzinę a co dopiero za kilka godzin.
Nie jestem wróżką a nawet chyba bym nie chciała nią być, bo życie byłoby nieciekawe
tak wiedząc co mnie w nim czeka.
Cała radość życia tkwi w szczegółach i tego się trzymam.
Każdego dnia odkrywam kolejny kawałek puzzla, który pasuje do mojej życiowej układanki.
Sa takie kawałki, których długi czas nie potrafię znaleźć i dlatego mój obrazek życia
nie jest i chyba długo nie bedzie gotowy .............
^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^
^^^^^^^^^^^^^^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz