niedziela, 8 kwietnia 2012

Wielkanocny poranek

To już kolejne 3 święta bez niego ......
Ale teraz nie chcę o tym pisać ani myśleć, muszę zająć się czymś pożytecznym
aby w świąteczny poranek nie popaść w sidła podłego nastroju.
Codzienna walka z nim i każda wygrana bitwa umacnia mnie w przekonaniu
że będzie lepiej, musi być lepiej, bo źle już było i ja nie chcę powrotu do dni
ponurych, szarych, bezsensu.


Dziś będę świętować i cieszyć się spokojnym wolnym dniem od pracy.
Czy się uda tak do końca to się okaże na koniec dnia.........

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz